AKTUALNOŚCI
GRAWEROWANIE MEDALI
Dzięki naszemu znakomitemu partnerowi Wikoss Sport po biegu będziecie mogli spersonalizować swój medal i...
czytaj więcejPACEMAKERZY
Uwaga na naszych świetnych Pacemakerów! Już 20.września na starcie dystansu półmaratońskiego staną z...
czytaj więcejAKTYWNA STREFA DLA DZIECI
Podczas 16. PKO Bytomskiego Półmaratonu dzieci też będą aktywne! Dzięki naszym partnerom:...
czytaj więcejDOKUMENTY DLA BIEGACZA
Drodzy Biegacze! Poniżej znajdziecie dokumenty, które mogą Wam się przydać przy odbiorze pakietów...
czytaj więcejAktualności
Pobiegnij dla Kingi i Mateusza w 11 PKO Bytomskim Półmaratonie
W 11 PKO Bytomskim Półmaratonie każdy uczestnik będzie mógł pobiec dla Kingi i Mateusza, a dzięki sponsorowi tytularnemu, jakim jest PKO Bank Polski zebrana w ten sposób wkota wesprze to sympatyczne rodzeństwo. Aby wziąć udział w akcji charytatywnej, należy w biurze zawodów zgłosić swój udział i na tej podstawie otrzymacie plakietkę.
Mateusz i Kinga są dziećmi niedowidzącymi (upośledzenie widzenia-zaburzenia widzenia w drogach wzrokowych, oczopląs, nadwzroczność i astygmatyzm obu oczu), mają zaburzoną równowagę (chwiejny chód), trudności w zakresie koordynacji wzrokowo ruchowej, obniżone napięcie mięśniowe.
W 2006 roku na świat przychodzi długo wyczekany syn Mateusz.Piękny i silny chłopak. Wszystko wskazywało na to że jest zdrowy ale po kilku miesiącach okazuje się że chyba coś jest nie tak. Nie wykazuje aktywności ruchowej i nie skupia wzroku na przedmiotach. Mając 7 miesięcy zostaje zdiagnozowana duża wada wzroku i wszyscy mamy nadzieję że kiedy Mati zacznie nosić okulary w końcu wszystko zobaczy to jego aktywność ruchowa wzrośnie. Tak się niestety nie stało. Rozpoczęła się rehabilitację. Wszystko przychodziło mu z wielkim trudem a próby chodzenia zaczął dopiero mając 2 latka. Jednak dopiero wtedy gdy zaczął stawiać swoje pierwsze kroki można było dostrzec coraz więcej deficyfów . Miał problem z utrzymaniem równowagi ,jego chód był bardzo chwiejny a sprawność motoryczna bardzo zaburzona. Był stale rehabilitowany ale na jakiekolwiek efekty trzeba było CIĄGLE długo czekać. Dopiero w roku 2011 na moją prośbę mamy Mateusz trafił na oddział neurologii i został wykonany rezonans magnetyczny. Diagnoza była szokiem-ZESPÓŁ JOUBERTA (hipoplazja robaka móżdżku)-wada genetyczna. W przypadku Matiego wada ta nieodwracalnie uszkodziła mu wzrok-jest niedowidzący( zaburzenia przewodnictwa w drogach wzrokowych, nadwzroczność znacznego stopnia, oczopląs) , ma zaburzoną równowagę, problemy ze sprawnością motoryczną, koordynacją wzrokowo-ruchową i obniżone napięcie mięśniowe. Ciągle wymaga obecności osoby trzeciej i pomocy w wielu czynnościach.
Kinga natomiast urodziła się w 2013 roku. Podobnie jak u Mateusza, zaraz po urodzeniu było wszystko dobrze ale po kilku miesiącach kiedy mama zauważyła brak kontaktu wzrokowego i brak aktywności ruchowej wiedziała, że to źle wróży. Odrazu podjęto rehabilitację. W 2014 roku okazało się że również ma zespół Jouberta i dokładnie tak samo jak Mateusz ma nieodwracalnie uszkodzony wzrok-jest niedowidząca( zaburzenia przewodnictwa w drogach wzrokowych, nadwzroczność i astygmatyzm znacznego stopnia, oczopląs) , ma zaburzoną równowagę, problemy ze sprawnością motoryczną, koordynacją wzrokowo-ruchową i obniżone napięcie mięśniowe. Niestety na jakiekolwiek drobne efekty rehabilitacji w przypadku Kini musimy czekać bardzo długo. Chodzić zaczęła dopiero w wieku 4 lat. Wszystko przychodzi jej z ogromnym trudem. Również wymaga ciągłej obecności osoby trzeciej gdyż potrzebuje pomocy we wszystkich czynnościach.
Największym marzeniem mamy rodzeństwa Pani Katarzyny jest zapewnienie im obojgu, przynajmniej dwa razy w roku wyjazdów na turnusy rehabilitacyjne, gdyż Mateusz jak i Kinga wymagają ciągłej stymulacji i nowych doświadczeń aby na codzień łatwiej się im żyło.